Kiedy jednak wydaje się, ze ofiara była daremna, następuje wymodlony przez Bess cud. Lars von Trier tak mówił o Emily Watson: "Byłem jej gra zafascynowany. Pamiętam, że podczas próbnych zdjęć była jedyną, która zaprezentowała się bez makijażu i boso. Przypominała mi troche Jezusa i to mnie urzekło."