Ewelina Flinta pragnie na swym debiutanckim albumie wskrzesić klimat cudownej końcówki lat sześćdziesiątych. Płyta jest zdecydowanie rockowa. "Mogę zaśpiewać delikatne balladki, ale... nie za dużo. Moja muzyka musi być pełna energii" - mówi Ewelina. "Chciałabym, żeby ludzie dobrze czuli się słuchając mojej płyty. Pamietajcie: trzeba wierzyć we własne siły! Prawda jest taka, że jeśli się naprawdę czegoś chce, to można zrobic wszytko." Album zawiera trzynaście piosenek, w tym duet z Arturem Gadowskim w utworze Nadzieja.