"Kika" jest zabawną (pod koniec nieoczekiwanie poważną) błazenadą, pełną niepodniecającego seksu i śmierci, o której nigdy nie wiadomo, czy jest prawdziwa czy udawana. Można jednak się zdumieć poziomem niektórych numerów komicznych (zwłaszcza wokół sceny gwałtu). "Brakuje" w nich tylko sztucznego telewizyjnego śmiechu. Trudno tu odróżnić wyrafinowany kicz od zwykłej wulgarności.