Tegoroczny festiwal w Cannes wskazał na nową wybitną autorkę, która potrafi w pasjonujący sposób rozmawiać z widzem o dramatach najzwyczajniejszych, z drapieżnością psychologiczną, która przypomina "Aktorów prowincjonalnych" Agnieszki Holland. To Agnes Jaoui (...) W tym filmie, wypełnionym muzyką Monteverdiego, Mozarta, Schumanna, Jaoui pokazuje po gombrowiczowsku, jak dalece jesteśmy we władzy cudzych spojrzeń, cudzego uznania. Jak łatwo dziś stać się dobrowolnym niewolnikiem, jak trudno wybić się na niezależność. Lolicie się to udaje. - Tadeusz Sobolewski