Opis
Dla fanów jest polskim Tomem Waitsem, choć jemu osobiście zdecydowanie bliższa jest twórczość Włodzimierza Wysockiego. Dyjak jest prawdziwym buntownikiem, który rzuca się głową naprzód, a dopiero potem podlicza bilans zysków i strat. Takie są też jego koncerty - zero taryfy ulgowej, śpiewa to, co czuje i myśli, nawet jeśli taki ekshibicjonizm sporo go kosztuje.,Bardzo trudno jest przełożyć emocje towarzyszące występom na żywo na płytę – Dyjakowi udaje to się bez trudu, jego interpretacje tekstów o życiu i przeznaczeniu porażają na koncertach, porażać też będą na płycie. Jak sam artysta mówi, znajdą się na niej utwory, które wyśpiewał w różnym czasie i w różnych stanach, takie jak „To ostatnia niedziela”, „Po tamtej stronie”, premierowe „Z ruchu moich ust”, czy jego swoisty hymn „Piosenka w samą porę”.,Zawierająca teksty piosenek i wstęp Marka Dyjaka książka, do której dołączona jest płyta, będzie w sprzedaży od 7 października 2011.,Nazywany jest polskim Tomem Waitsem, choć jemu osobiście zdecydowanie bliższa jest twórczość Włodzimierza Wysockiego. Marek Dyjak to prawdziwy buntownik, który rzuca się głową naprzód, a dopiero potem robi rachunek zysków i strat. Takie są też jego koncerty - zero taryfy ulgowej, śpiewa to, co czuje i myśli, nawet jeśli taki ekshibicjonizm sporo go kosztuje. Bardzo trudno jest przełożyć emocje towarzyszące występom na żywo na płytę, jednak Markowi Dyjakowi doskonale się to udaje. Jego interpretacje tekstów o życiu i przeznaczeniu porażają na koncertach, zrobią też wrażenie na słuchaczach albumu. Jak mówi sam artysta, na płycie "Moje fado" znalazły się utwory, które wyśpiewał w różnym czasie i w różnych stanach. Usłyszymy "Po tamtej stronie", "To ostatnia niedziela", premierowe "Z ruchu moich ust" czy swoisty hymn Dyjaka "Piosenkę w samą porę".