Gliniarz z metropolii to świetny film sensacyjny, nie pozbawiony humoru, a to za sprawą największego hollywoodzkiego fachowca od rozśmieszania widzów - Eddiego Murphyego (niezapomniany Gliniarz z Beverly Hills, czy Gruby i chudszy). Scott Roper (Murphy) jest policyjnym specjalistą od prowadzenia negocjacji z różnego autoramentu terrorystami, porywaczami i przestępcami. Jest inteligentny, wygadany i bezczelny. Mimo niekonwencjonalnych metod odnosi w swej pracy niezwykłe sukcesy, znajdując wyjście z najtrudniejszych, często wręcz beznadziejnych sytuacji. Jego partnerem jest prymus z Harvardu i zarazem strzelec wyborowy z oddziału SWAT Kevin McCAll (Michael Rapaport - Pocałunek śmierci, Copland). Największe wyzwanie czeka ich ze strony żądnego zemsty psychopaty - mordercy i złodzieja diamentów - Michaela Kordy (Michael Wincott - Dziwne dni, Kruk). Nawet złotoustemu Scottowi nie udaje się powstrzymać maniaka i zapobiec porwaniu własnej dziewczyny. Rozpoczyna się walka na śmierć i życie...