Niewielkie miasto. Jedno z wielu położonych w najbliższym sąsiedztwie stolicy . . . W owym miasteczku - jakieś podwórko, raczej szpetne, podobne wielu innym . . . I jeszcze podwórkowa paczka - kilku małolatów, kilka panienek. Najważniejsza jest jednak trójka: Ali, Pawik i blond - bogini Małgośka. To jasne, że właśnie w niej kochają się do szaleństwa obaj wodzowie. Młodzieńcze marzenia, razem spędzane wieczory, wino pite z gwinta i mocne poczucie wspólnoty. Ta sama paczka kilka lat później to już wyraźnie młodzieżowy gang, o sprecyzowanej hierarchii dowodzenia. Brutalne napady, prostackie kradzieże, ot - pomysł na łatwe życie. A gdzieś pod spodem - bardzo silna potrzeba ucieczki od samej rzeczywistości, imperatyw posiadania czegoś na własność, tylko dla siebie, czego nie mają inni.