Któregoś dnia księciu Krakowi przyszedł pokłonić się główny Kapłan i tak rzekł:,'Kraku, źle mi się dzieje. Jak wiesz, w szczelinie pod twym zamkiem gnieździ się potwór straszliwy smokiem zwany. Od wielu, wielu już lat ludzie składają mu rozmaite dary z klejnotów i kosztowności, żeby ustrzec się przed smoczym gniewem...