![Splątana - Anna Matusiak [KSIĄŻKA]](https://media.dvdmax.pl/IMG/360x460/1767144_0003.jpg)
![Splątana - Anna Matusiak [KSIĄŻKA]](https://media.dvdmax.pl/IMG/360x460/1767144_0001.jpg)
![Splątana - Anna Matusiak [KSIĄŻKA]](https://media.dvdmax.pl/IMG/360x460/1767144_0002.jpg)
![Splątana - Anna Matusiak [KSIĄŻKA]](https://media.dvdmax.pl/IMG/360x460/1767144_0003.jpg)
![Splątana - Anna Matusiak [KSIĄŻKA]](https://media.dvdmax.pl/IMG/360x460/1767144_0001.jpg)
![Splątana - Anna Matusiak [KSIĄŻKA]](https://media.dvdmax.pl/IMG/360x460/1767144_0002.jpg)
Gdzie naprawdę jest jej dziecko
Poruszająca opowieść o kobiecie, która odsiaduje długoletni wyrok za morderstwo. Twierdzi, że jest niewinna...
Młoda dziennikarka Sara odwiedza zakład karny dla kobiet. Ma napisać reportaż, jak wygląda rzeczywistość za kratami. Wśród osadzonych jest Hanna - matka gromadki dzieci - odbywająca karę za zabójstwo córeczki. Wraz z pojawieniem się Sary w Hannie budzi się nadzieja, że w końcu ktoś jej uwierzy i zrozumie, jak perfidnie została wrobiona - przecież nigdy nie zabiłaby swojego dziecka! Sara rozpoczyna żmudne i trzymane w najgłębszej tajemnicy śledztwo. Chce oczyścić Hannę z zarzutów, pomóc odnaleźć jej córeczkę i ukarać tych, którzy naprawdę są winni. Czy plan się powiedzie A może ktoś zechce uciszyć Sarę Czy Hanna zdąży opowiedzieć historię swojego życia I gdzie jest maleńka Wiktoria
Pytania się mnożą, a wśród nich to najważniejsze: czy prawda zwycięży
Anna Matusiak
Absolwentka filologii polskiej i teatrologii na Uniwersytecie Wrocławskim. Dziennikarka, prezenterka radiowa i telewizyjna, specjalistka do spraw PR. Wykładowczyni dziennikarstwa, felietonistka, autorka książek, trenerka wystąpień publicznych. Pracuje z kobietami nad odwagą w dążeniu do nowego \"ja\", nad tym, by zacząć od nowa, bo czasami warto, bez względu na PESEL. Współzałożycielka miejsca dla kobiet silnych, niezależnych, ale też pogubionych i tych na rozdrożu - Salonu Kobiet. A prywatnie mama wspaniałego Maksymiliana, który ponad cztery lata temu przewrócił jej życie do góry nogami.
Â
Fragment
Któregoś dnia Robert przyszedł do mojego pokoju. Był trzeźwy.
- Hanka, musimy pogadać. Nie możesz urodzić tego dziecka.
To zdanie wybudziło mnie z letargu. Podziałało, jakby ktoś wylał na mnie wiadro lodowatej wody. Aż zerwałam się na równe nogi:
- Co! Co ty do mnie mówisz, człowieku Jak śmiesz! - krzyczałam.
Robert też podniósł głos.
- Nie drzyj się, kobieto. Nie widzisz, że nie wyrabiasz z dziećmi, które już mamy i są w miarę odchowane. Gdyby nie mama, nie poradzilibyśmy sobie.
Zaczęłam się teatralnie śmiać.
- No faktycznie, zawdzięczam mamusi tyle, że do końca życia jej się chyba nie odwdzięczę.
- Hanka, jesteś w traumie. Mama jest już wiekowa. Nie poradzi sobie z noworodkiem. Nie mówiłem ci, żeby nie dokładać zmartwień, ale z firmą jest gorzej. Musiałem zamknąć dwie filie: w Anglii i we Francji. Niemcy jeszcze się trzymają. Polska siedziba podupada. Jest kryzys. Będziemy musieli zacząć oszczędzać. Ty też przestałaś zarabiać.
- Usunę dziecko, bo umarła mi przyjaciółka, a twój biznes trochę gorzej prosperuje Człowieku! Ty w ogóle cokolwiek czujesz do swoich dzieci Znasz je Próbujesz poznać Nie ma mowy. Żadnej aborcji nie będzie. Wybij to sobie z głowy. Nigdy!