Dysk 1:
Odcinki 1-7
Kiedy zapalony piłkarz Gregor przeprowadza się do nowego miasta, natychmiast zaczyna szukać nowej drużyny. Ku swojemu wielkiemu rozczarowaniu uświadamia sobie, że Kickersi są najgorszą drużyną w okolicy i dlatego nikt nie chce już z nimi grać.
Kickersi są na skraju rozpadu, ale utalentowany środkowy napastnik Gregor i kapitan Mario potrafią zmotywować pozostałych chłopców. Kiedy Gregor ma rzuty karne z kapitanem najlepszej drużyny, to od niego zależy, czy Kickersi zostaną ponownie zaakceptowani jako przeciwnik...
Dysk 2:
Odcinki 8-14
Podczas treningu Kickersi są obserwowani przez trenera najlepszej drużyny w kraju. Zwłaszcza Kevin robi na nim takie wrażenie, że od razu zapisuje go do swojej drużyny. Pozostali chłopcy są rozczarowani Kevinem i odwracają się od niego. Ale nie wszystko idzie zgodnie z planem w jego nowej drużynie...
Jakby tego było mało, po bójce dyrektor szkoły zabrania nawet dotykać piłki nożnej. Ale ponieważ wielki mecz jest tuż za rogiem, kopacze i tak trenują: piłkami tenisowymi...
Dysk 3:
Odcinki 15-20
Daniel chciał tylko sfotografować gwiazdy futbolu, ale dwóch złodziei przypadkowo znalazło się przed jego aparatem. Oczywiście nie są z tego powodu zadowoleni i za wszelką cenę chcą zniszczyć zdjęcia.
Teraz ścigają Daniela, ale na szczęście jego przyjaciele z Kickersów są po jego stronie. Chłopcy wspólnie próbują powstrzymać przestępców. W tym samym czasie odbywa się również wyczekiwany mecz z "Czarną Błyskawicą". Już na samym początku meczu Tino i Kevin otrzymują czerwoną kartkę...
Dysk 4:
Odcinki 21-26
Kickersi biorą udział w mistrzostwach i wygrali już swój pierwszy mecz. Bez zbędnych ceregieli odwiedzają kolejnego przeciwnika, aby lepiej poznać jego grę. Pomagają drużynie przeciwnej wyjść z opresji i obie drużyny zaprzyjaźniają się.
Kiedy stają naprzeciw siebie na boisku, nowi przyjaciele nadal mają trudny mecz, ponieważ każdy chce przejść do następnej rundy. Dzięki nowemu zawodnikowi, Harry'emu, Kickersi mają teraz w drużynie prawdziwą gwiazdę, ale niestety nie traktuje on ducha drużyny zbyt poważnie...