Trudno porównywać Conrada Ankera do George'a Mallory'ego, ale Everest ich czasów pozostał do dziś ten sam. Zimny, niewzruszony, groźny. Ale przede wszystkim najwyższy. Głosami Liama Neesona, Ralpha Fiennesa, Hugh Dancy'ego i Natashy Richardson twórcy filmu pieczołowicie odtwarzają drogę Mallory'ego na szczyt - jak twierdzi Chris Bonington lub w jego pobliże - jak sądzi Edmund Hillary przez góry Szkocji, Alpy i wreszcie pierwsze, imperialne wyprawy w Himalaje. W tle Conrad Anker znajduje ciało Mallory'ego po 75 latach, przemyca wiele artefaktów z Chin do Wielkiej Brytanii, głowi się nad tajemniczym listem od Stelli znalezionym przy szczątkach wspinacza i toczy boje w Internecie o pierwszeństwo odkrycia. "Oszałamiające zdjęcia" - pisze "Variety", "idealna mieszanka archiwalnych i współczesnych materiałów" - dodaje "LA Times", "urzekająca historia" - kończy "Sight & Sound". A Everest pozostaje niewzruszony.