| Opis |
Batman, wyłaniający się z łam niniejszego numeru, nie ma jednego oblicza, bo też trudno odnaleźć jedną, uniwersalną formułę Mrocznego Rycerza. Komiksy, filmy, gry a nawet słuchowiska radiowe (a przecież nie byliśmy w stanie powiedzieć o wszystkim) składają się na złożony wizerunek, budzący często skrajne emocje i podatny na różnorakie interpretacje. To, co zachwyca jednych, dla drugich stanowi podstawę do krytycznych odczytań, co nie powinno dziwić, gdyż Batman jest postacią niejednoznaczną, wewnętrznie sprzeczną, która może być równie dobrze mroczna, jak i komiczna, cicha i refleksyjna oraz patetycznie wzniosła. Potwierdzają to nie tylko teksty, ale i rysunki nam ofiarowane, wśród których znalazł się również odręczny szkic Dave'a McKeana...
|